Cutty Sark - Przygoda na otwartym morzu

Nazwa:
Lokalizacja: Czestochowa, Poland

piątek, kwietnia 14, 2006

Poszycie kadluba

Calosc zaczyna wygladac jak okret, to niesamowite ;) Same wregi nie byly zby efektowne, teraz ze zrobionym poszyciem calosc wyglada corac lepiej. Na razie zrobiona jest dolna czesc poszycia, gorna zajme sie w najblizszym czasie. Bedzie to wlasciwie koniec pewnego etapu budowy, do konca jeszcze daleko, ale jest to wlasciwie koniec sklejania wiekszych czesci. Reszta to mnostwo dlubaniny z malutkimi czesciami. Model jest w skali 1:150, wiec nie jest za duzy, a co za tym idzie wszystkie czesci zostaly odpowiednio pomniejszone. Biorac pod uwage ze jest to pierwszy model okretu jaki robie, to wszystko calkiem niezle do siebie pasuje, ale i tak miejscami mogloby byc lepiej. Zreszta widac na zdjeciach :> Po ukonczeniu modelu przeswitujace biale miejsca zamaluje mazakiem lub farbka, a calosc pociagne jakims lakierem. Na pewno bedzie wygladac o wiele lepiej.

Zdjecia przedstawiaja rozne rzuty kadluba, nie robilem zdjec miedzy doklejaniem kolejnych czesci.







niedziela, kwietnia 09, 2006

Pokłady

Chwilka przerwy byla niewielka. Ale dzis raport z postepow. Poprzednie zdjecia byly tylko ze zlozonymi wregami. Teraz je skleilem, takze nic juz nie jest luzem. Przykleilem tez poklady. Oczywiscie nie obylo sie bez problemow. W jakis magiczny sposob srodkowy poklad nie chcial sie wpasowac. Mimo ze zostal dokladnie wyciety, tak samo czesci wreg. Ale mimo wszystko braklo 2 mm. Musialem troche dociac szkielet, co niestety spowodowalo przesuniecie sie pokladu rufowego troche do tylu. Nie wiem dokladnie jaki bedzie to mialo wplyw na dalsza budowe. Mam nadzieje ze uda sie to obejsc. Tymczasem nowe zdjecia:

Tak pracowalem podczas sklejania wreg ;)



A tak wygladaja przyklejone poklady. Niestety, przy laczeniu pokladu srodkowego z rufowym papier sie tak pomarszczyl i niewiele dalo sie z tym zrobic :/

środa, kwietnia 05, 2006

Wręgi

Dzis nakleilem na karton wregi. Nastepnie wycialem je i wstepnie zlozylem. Wyglada calkiem niezle, czesci pasuja do siebie, nie ma zbyt duzych odchylen. Ostateczne klejenie calosci pozostawie do jutra. Bedzie troche zabawy zeby dobrze polaczyc wszystkie czesci. Reka mnie boli od wycinania w 2mm kartonie. Swoja droga ciekawa wlasciwosc: karton zmierzony "na sucho" ma niecale 1,5mm a po sklejeniu w cudowny sposob przybywa brakujace 0,5 :> Jutro poswiece wiecej czasu na dokladnie przyjrzenie sie calosci i zastanowie sie w jaki sposob polaczyc calosc. Chyba posklejam to paskami z tego kartonu. Mozliwe ze beda potrzebne dodatkowe wklejki zeby wregi trzymaly sie pod odpowiednim katem. A teraz zdjecia.

Wszystkie czesci rozlozone obok siebie:



A to zlozona calosc, jeszcze nie sklejona:

niedziela, kwietnia 02, 2006

Komponenta

Dzis udalo mi sie pojechac do Castoramy i kupic czesc rzeczy potrzebnych do klejenia. Wykosztowalem sie na teoretycznie szybkoschnacy klej do papieru. 8 minut czasu docisku to nie tak znow malo, ale w porownaniu do 20 paru zwyklego wikolu i tak wypada niezle (pamietam jak uzywalem suszarki, zeby szbciej klej zlapal :>). Kupilem jeszcze nozyk i komplet zapasowych ostrzy. Chyba to bedzie lepsze od skalpeli, ktore poczatkowo chcialem kupic. Ostrza do nozy tego typu zdecydowanie latwiej znalezc, a poza tym ten komplet skalpeli wygladal na kiepskiej jakosci. Nie wiem dokladnie co jeszcze bedzie potrzebne. O ile sie nie myle pare rodzajow drutu na relingi i tego typu czesci, nici na liny. Zastanawiam sie czy nie zrobic masztow z drewna (chodzi mi po glowie wykorzystanie paleczek do ryzu) zamiast z papieru. Twardy papier zle skreca sie w ruloniki. Zawsze moge zrobic hybryde, oklejajac paleczki wycieta czescia. Taki maszt na pewno bedzie sztywniejszy i mniej podatne na uszkodzenia.

Update:

Dzis (3.IV) poszedlem do plastyka i udalo mi sie kupic karton. Jeden duzy arkusz o grubosci 1mm formatu A0 i jeden o grubosci 0,5mm A1.